Fot. Michał Wasążnik
Dziś w nocy zmarł Andrzej Talewicz. Andrzej od chwili przeniesienia festiwalu do Goniądza był mocno w niego zaangażowany. Najpierw tworzył wystawy a następnie dzięki jego wysyłkom udało się ruszyć inicjatywę Rock na Bagnie – na styku kultur wraz z małą sceną. Bez Andrzeja Rock na Bagnie na pewno nie byłby tak rozbudowany jak obecnie. On dbał o wiele okołofestiwalowych atrakcji. Głowę miał pełną pomysłów a jego marzeniem było aby festiwal trwał cały tydzień. To On zaangażował do współpracy wielu mieszkańców Goniądza a Rock na Bagnie na Styku Kultur było jego oczkiem w głowie.
Andrzejku, będzie nam Ciebie brakowało. Spoczywaj w pokoju [*] 





